To tak na zakończenie sezonu mojej cukinii, moje krzaczki zaatakowała zaraza, ale pocieszam sie, ze kupić jeszcze będzie długo można.
Te placuszki można przygotować w wersji wegetariańskiej, niestety mój mięsożerca, woli tą wersje, choć jak przyznaje bez nich też mógł sie obejść.
Na jego nieszczęście ja i moje córy bardzo lubimy obie wersje:)
Polecam:)
Składniki:
700g cukinii
100 g boczku wędzonego
2 ząbki czosnku
1 jajko
sól pieprz
2-4 łyżek mąki
3 łyżki posiekanego koperku
Ilość mąki może być różna, to zależy w znacznej mierze od samej cukinii i jej świeżości jak i od tego jak mocną ją odciśniecie.
Cukinie myję i obieram ze skórki ( jeżeli mam młodą cukinie i z miękką skórką to ten krok omijam)
Ścieram na dużych oczkach, lekko solę, mieszam i przekładam na drobny durszlak lub sito.
Przykrywam i odstawiam na 30-60 minut
Po tym czasie dokładnie i mocno odciskam resztę soku.
Boczek kroję w kosteczkę
Cukinię przekładam do miski, dodaję boczek, jajko, sól i pieprz do smaku, koperek i czosnek przeciśnięty przez praskę.
Mieszam i dopiero teraz stopniowo dodaję mąkę.
Ciasto nie może być zbyt gęste, ale musimy pamiętać, że cukinia w dalszym ciągu może puszczać sok.
Od razu smażę placuszki , odsączam z nadmiaru tłuszczu i podaję z sosem czosnkowym
Smacznego:)