Hej :)
Ostatnio nawiązałam współpracę z firmą
Hello Slim, oferującą program 30- dniowego detoksu, opierającego się na herbacie- w wersji porannej, pobudzającej i mobilizującej oraz wieczornej, wyciszającej.
Zwykle jestem bardzo sceptyczna, co do wszelkiego rodzaju suplementów diety zapewniających "oczyszczenie całego organizmu". Moim zdaniem detoks jest zupełnie zbędny, jeśli tylko odżywiamy się zdrowo i jesteśmy aktywni. Osoby planujące zmianę stylu życia też nie muszą się poddawać żadnym praktykom, mającym na celu pozbycia się nagromadzonych szkodliwych substancji ze swojego organizmu- od tego mamy wątrobę i serio, ona daje radę ;)
 |
| Herbatki otrzymujemy w 2 opakowaniach- każde z nich zawiera 30 paczuszek. Herbaty pakowane są osobno, nie musimy się więc bać, że stracą swój aromat :) |
W przypadku produktów Hello Slim zainteresował mnie fakt, że jest to kompozycja naturalnych składników, które pije się w formie herbaty. Przeczytałam skład herbat umieszczony na stronie i pomyślałam, że dam temu szansę. Podoba mi się, że na stronie naprawdę dużo można dowiedzieć się o produkcie oraz że Hello Slim zachęca do zdrowego odżywiania i aktywności fizycznej. Teatox jest więc niejako uzupełnieniem zdrowego stylu życia, a nie cudownym lekiem na całe zło.
Po otrzymaniu paczki, od razu pomyślałam sobie- ktoś tu ma super speców od marketingu :) Herbatki były tak uroczo zapakowane! Fajne wrażenie sprawia też odręcznie napisana kartka od firmy, a także imienne zaadresowanie pudełeczka. Takie drobne szczegóły sprawiają, że czuje się duże zaangażowanie firmy.
Oczywiście potem dobrałam się do herbatek, aby je chociaż powąchać, bo było późne popołudnie, więc na pierwszą herbatę musiałam poczekać do wieczora ;) Pachną obłędnie, jak się potem okazało, smakują równie dobrze. Bardzo smakuje mi wieczorna kompozycja, lubię ten lekki posmak mięty, ale to ranna kompozycja skradła moje serce ;)
Na początku bałam się, że herbatki nie będą mi smakować, a zobowiązana przecież jestem do rzetelnego przetestowania produktu. Na szczęście okazało się, że herbatki są pyszne, co więcej, gdy piję je w ślicznym kubku który otrzymałam, smakują 2 razy lepiej. Serio, uwielbiam dostawać kubki, w moim przypadku taki prezent to strzał w 10 ;)
Kolejna moja obawa wiązała się z moim przyzwyczajeniem do porannego picia kawy. Bałam się, że będę rano senna i marudna, ale na szczęście tak się nie dzieje, nie brak mi porannej porcji kofeiny, więc i ja, i osoby z mojego otoczenia możemy żyć z herbatą od Hello Slim :D
Czy zauważyłam jakieś wady? Testuję produkt dopiero od kilku dni, ale jedna rzecz nieco przygasiła mój entuzjazm. Wieczorna mieszanka jest bardzo smaczna, ale niestety dodatek mięty, chociaż, że przyjemny w smaku, nasila u mnie objawy refluksu. Mięta znana jest z tego, że nie tylko powoduje relaksację przewodu pokarmowego, ale także nasila wydzielanie kwasu żołądkowego. Muszę się zatem pilnować, aby po wypiciu herbaty nie kłaść się od razu spać. Piję też herbatę do kolacji, aby wydzielony kwas solny miał się czym zająć. Po tych małych modyfikacjach, jest lepiej, ale pierwszego dnia obudził mnie silny ból gardła, co nie było przyjemne :(
Testuję zatem dalej, zobaczymy jakie będą efekty długofalowe. Póki co jestem pozytywnie nastawiona, chociaż jak pisałam we wstępie, zwykle jestem dość sceptycznie nastawiona do tego typu produktów.
Mnie przekonał jednak fakt, że detoks opiera się na naturalnych składnikach, które nie powinny nikomu zaszkodzić. A jak Wy jesteście nastawieni do tego typu produktów? Mielibyście chęć spróbować, czy też nie? ;) Piszcie w komentarzach!