Kokosowo-dyniowe owsiane ciastka z daktylami i gorzką czekoladą, pumpkin spice latte
Dzisiejsze śniadanie uważam za jedno z tych rozpustnych. W końcu nie codziennie jada się ciastka popijając kawę z bitą śmietaną niczym ze znanej randomowej kawiarni.
Ciastka co prawda jedne z tych zdrowszych, ale przy moich ostatnich szybkich i niewymagających zbyt dużych prac śniadań. Ale tego właśnie dzisiaj mi trzeba było. Chwila zatrzymania i delektowanie się śniadaniem jakoś mnie uspakaja. A przy ostatnim natłoku obowiązków i ciągłej gonitwie, dzisiejszy poranek był zbawiennym. Bo za chwilę zacznie się od nowa.
Przepis zarówno na ciastka jak i pumpkin spice latte mogę dodać wieczorem, jeśli będziecie chcieli.
Zakasam rękawy i ruszam. Kolejny raz, według takiego schematu zaczynam dzień. Ile jeszcze wytrzymam? Ile czasu człowiek może działać niczym maszyna i chodzić jak w zegarku?