Marchewkowe bułeczki drożdżowe nadziane morelami/borówkami posypane płatakmi migdałowymi/owsianymi podane z morelą,borówkami i orzechami laskowymi
Jak to jest, że przyrządzanie wspólnych posiłków, a później ich jedzenie sprawia o wiele więcej radości niż robienie tego samemu. Wspaniale jest mieć właśnie taką osobę, z którą można wypróbować coś nowego i na spokojnie cieszyć się każdym kęsem. Naprawdę warto pielęgnować takie znajomości.
Dlatego ludzie z blogosfery są dla mnie tacy ważni. W waszym towarzystwie czuję się tak rodzinnie i czuję, że wszystko jest tak jak być powinno. Nie czuję się już odludkiem, ani nie muszę się ubiegać o czyjąś akceptację.
Dzisiejsze śniadanie zostało zjedzone w końcu na tarasie u
Weroniki. I to u niej znajdziecie więcej zdjęć i lepszą fotorelację. Ja wstawię wam tylko krótkie migawki ze śniadania uchwycone telefonem.
Nie mogłam się nim z wami nie podzielić, bo było naprawdę pyszne. Wczorajsze wieczorne eksperymentowanie opłaciło się, bo przy okazji zrobiłyśmy marchewkowe bajgle do kolacji.
Ciasto drożdżowe jest wegańskie, a dzięki marchewce nabiera przyjemnej wilgoci. Bynajmniej nie jest przesuszone czy zbyt twarde jak się wczoraj obawiałyśmy. Warto zrobić naprawdę większą porcję i cieszyć się nimi zarówno do kolacji jak i śniadania tak jak my.
Przepis na marchewkowe ciasto drożdżowe:
(ok.8 mniejszych bułeczek)
250 g marchewki
1 1/2 szklanki mąki
(u nas 1:1 pszenna pełnoziarnista i orkiszowa)
50 ml mleka sojowego (letniego)
4-5 g suchych drożdży
1 łyżka cukru trzcinowego
szczypta soli
50 g oleju kokosowego
Marchewkę obrać i umyć. Zagotować i osolić wodę. Marchewkę ugotować do miękkości i ostudzić. Zblendować ją na puree.
Połączyć mąki, sól*, cukier*, drożdże i podgrzane mleko. Wyrobić. Dodać stopniowo, łyżka po łyżce puree marchewkowe, wciąż wyrabiając ciasto. Na sam koniec wyrabiania powoli dodać płynny olej kokosowy i zagnieść ciasto do odpowiedniej konsystencji (ciasto nie powinno się lepić do rąk i powinno być elastyczne). Uformować kulę i odstawić na ok. godzinę do wyrośnięcia.
Po tym czasie podzielić ciasto na porcje i zapleść lub uformować pożądany kształt. Bułeczki są zarówno dobre z wytrawnymi jak i słodkimi dodatkami.
Po nadaniu formy naszym bułeczkę odstawić je na blaszy wyłożonej papierem do ponownego wyrośnięcia na ok.20-30 min. W międzyczasie rozgrzać piekarnik do 180 stopni.
Po wyrośnięciu posmarować jajkiem/mlekiem i posypać ziarenkami/płatkami.
Piec ok.20 min. Ostudzić na kratce.
Smacznego!
*jeśli robimy bułeczki na słodko dodajemy więcej cukru, a jeśli na wytrawnie - soli
zródło inspiracji: Magazyn "Kuchnia" nr 8 - sierpień