Croissant maślany z kremem Mocha i domowym dżemem malinowym
Parę dni temu na zakupach ujrzałam w chłodziarkach oprócz zwykłego ciasta francuskiego, ciasto specjalnie na croissanty. Po chwili zastanowienia wrzuciłam je do koszyka. Nie jadłam ich wieki, a idealnie smakują na ciepło, zaraz po wyciągnięciu z piekarnika. No, ale przecież nie mam czasu robić własnego ciasta. Przecież to zajmuje cały dzień, a ja do szkoły chodzić muszę - tak sobie tłumaczyłam. No więc dzisiaj je upiekłam. Nie skomentuję ich kształtu, bo nigdy rogalików nie umiałam zwijać. W smaku jednak czegoś mi brakowało. Listkowały się idealnie, były maślane. Smaczne. Dla leniwców takich jak ja, można by rzec, że idealne. Ale ja podnoszę sobie poprzeczkę jednak. Następnym razem będą domowe!