Jest późno, na tyle późno,że cały dom śpi... oprócz mnie.Siedzę przy oknie otwartym na oścież i chłonę dźwięki nocy. Za oknem słyszę świerszcze wygrywające swoje symfonie, Stefek ruszył na łowy, cicho pomiaukuje do smętnie brzęczących owadów. To idealn...