CIASTO MARCHEWKOWE
PYYYYYYSZNE, ŻE OJEJKU!!!!! Nie ma co gadać - trza piec!- 180g mąki orkiszowej
- 200g brązowego cukru trzcinowego
- 2 łyżeczki cynamonu
- 2 łyżeczki przyprawy do piernika
- 1 łyżeczka sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki soli
- 3 jajka
- 1/2 szklanki oleju słonecznikowego (rzepakowy też da radę)
- 3 łyżki musu jabłkowego
- 3 średnie marchewki
- garść posiekanych orzechów włoskich
- 1/2 garści rodzynek
- 1/2 garści jagód goji
Smarujemy masłem i obsypujemy mąką tortownicę (21 cm) lub wykładamy papilotkami formy na mufinki (ja użyłam formy na 24 małych mufinów, zostało jeszcze na małą foremkę -misia)
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Marchew ucieramy na grubej tarce.
W misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę, przyprawy i sól.
W osobnej misce ubijamy jajka z cukrem na puszystą masę a następnie dodajemy mus jabłkowy i mieszamy dokładnie.
Do mąki dodajemy olej i mieszamy.
Dodajemy masę z jajek i mieszamy dokładnie.
Dodajemy marchewkę i bakalie i znów mieszamy.
Przekładamy masę do formy lub foremek i pieczemy ok 20 min (mufiny) a ciasto trochę dłużej. Sprawdzamy patyczkiem pod koniec pieczenia - jeśli wbijany patyczek jest suchy to ciasto jest gotowe.
Bez ozdoby są trochę smutne ...
ale zawsze można im trochę pomóc!!!
Ja użyłam do tego celu
polewy czekoladowej tylko bez żelatyny oraz marchewek...
z masy cukrowej i natki młodej marchewki. Efekt całkiem zadowalający :)