Piękna, majowa pogoda. Wręcz letnia, lecz niestety u nas w Trójmieście jest susza niemiłosierna. Bez podlewania nic nie chce rosnąć.Więc podlewamy. Wodą z wodociągu, bo zapasy deszczówki już dawno się skończyły.
Zostawiam Was z kilkoma zdjęciami z dzisiaj.
Posiałam słonecznik - naturalny karmnik dla ptaków na zimę.
Młoda jabłonka
Winogrona w szklarni mają już pąki.
Sałata. Po połowie maja posadzę pomidory.
Młodziutki rabarbar z nasion.
Część warzywna. Marchew, pietruszka, buraczki, cebula, kalafior, kalarepka, groszek i czosnek.
Ubiorek.
Floks szydlasty.