Są idealne. Moje ulubione. Dla mnie stanowią esencję lata.
Szkoda, że sezon na świeże maliny trwa tak krótko...
Gdybym miała wymienić jeden deser od którego jestem absolutnie uzależniona, to byłoby to TIRAMISU Z MALINAMI. Jesienią i zimą wykorzystuję mrożone owoce lub konfitury, a latem przekładam tiramisu świeżymi malinami. Nasączone mocną kawą biszkopty, słodki i kremowy mascarpone, mocno słodkie i lekko kwaskowe maliny i spora dawka kakao. Kto się temu oprze?
Przepis znajdziecie
TUTAJ