Papierówki to smak moich wakacji. Delikatne, kruche, lekko kwaśne. Jako mała dziewczynka pochłaniałam je latem w niezliczonych ilościach, mając to szczęście, że kilkanaście jabłoni znajdowało się w ogrodzie dziadków. Po zaspokojeniu pierwszego głodu i pierwszych sygnałach przejedzenia papierówkami, zamykałam je wraz z mamą w słoiczkach na zimę. I robię to do dzisiaj, bo uwielbiam wyciągnąć jabłkowe powidła poza sezonem i zrobić z nich szarlotkę.
Dziś korzystam ze świeżych jabłek. Połączyłam je ze słodką masą krówkową i bardzo delikatnym, biszkoptowym ciastem. Prostota, ale w pysznym wydaniu!
Czytaj więcej »