Coś cudownego. Po jednym z moich wcześniejszych wybryków, mianowicie po dietetycznej Nutelli wiem, że z kaszy jaglanej można zrobić wszystko. Dosłownie. Idealna zarówno do dań wytrawnych, jak i do deserów. Szczerze mówiąc częściej używam jej do deserów. Wychodzą przepyszne! Uwielbiam czekoladę, dlatego brownie jest dla mnie deserem idealnym. Zachęca do siebie już samym wyglądem i głębokim, brązowym kolorem. Już niejednokrotnie robiłam babeczki, pasty, czy kremy z kaszy jaglanej i tutaj też spodziewałam się czegoś dobrego. Ale nie aż tak...nikt się nie zorientował, że jest to wersja FIT, a to sukces!
Brownie z kaszy jaglanej
100g lub jedna porcja dostarcza średnio:
- 50g surowej kaszy jaglanej
- 50ml oleju rzepakowego
- 3 jajka
- 0,5 szklanki mleka
- 60g cukru trzcinowego
- 100g naturalnego kakao
- szczypta soli
- 2 łyżeczka proszku do pieczenia
Piekarnik rozgrzać do 190 stopni. Aby pozbyć się goryczy, surową kaszę umieścić w durszlaku i przepłukać szklanką zimnej, a następnie gorącej wody i ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Po ugotowaniu wystudzić kaszę, by napęczniała. W międzyczasie w misie blendera umieścić wszystkie pozostałe składniki (olej, jajka, cukier, kakao, sól i proszek do pieczenia) i dokładnie wymieszać do połączenia się składników. Dodać ostudzoną kaszę i zmiksować na gładką masę tak, aby pozbyć się wszystkich grudek. Przelać masę do małej, okrągłej formy ze zdejmowaną ramką* i piec w piekarniku przez godzinę. Po tym czasie wyjąć ciasto z piekarnika i zostawić do całkowitego ostygnięcia*. Przechowywać w chłodnym miejscu do ok. 4 dni.
* forma, której użyłam była troszkę za mała na ilość masy jaką przygotowałam, dlatego brownie jest trochę za cienkie
** po wyjęciu z piekarnika brownie będzie sprawiać wrażenie niedopieczonego. Dopiero po całkowitym ostygnięciu ciasto się zetnie i nabierze odpowiedniej konsystencji