Dobrze, znowu popłynęłam z nazwą dania i tytułem notki. Tak naprawdę, to jest to krem czekoladowy na nasączonych biszkoptach. Łatwizna, wystarczy mieć składniki i mikser. Deser jest pyszny i skandalicznie kaloryczny. Polecam!
Składniki
250 g mascarpone
100 g gorzkiej czekolady dobrej jakości
ok. 10 długich biszkoptów
małe, piekielnie mocne espresso
2 łyżki brandy
4 łyżki kwaśnej żurawiny ze słoika (lub rozmrożonych wiśni)
Przygotowanie
Zaparzyć kawę (najlepsze jest mocne espresso z ekspresu, ale może być mała filiżanka mokki lub bardzo mocna kawa rozpuszczalna w ostateczności) i wymieszać ją z brandy. Na dnie kwadratowego naczynia ułożyć połowę biszkoptów i nasączyć je połową kawy.Rozsmarować na nich 2 łyżki żurawiny (lub położyć połowę wiśni).
Czekoladę roztopić nad parą lub w mikrofalówce. Lekko przestudzić (tak, żeby dało się do niej wsadzić palec - ale tylko raz!). Mascarpone wrzucić do miski i zacząć ubijać (polecam mikser). Powoli dolewać czekoladę, nie przerywając ubijania. Powinien powstać lekki, gęsty krem.
Połowę kremu trzeba położyć na biszkoptach. Potem druga warstwa biszkoptów (nie zapomnijcie o nasączeniu jej), żurawina i znowu krem. Całość włożyć do lodówki na dwie godziny i podawać.
Uwaga! Można też zrobić jedną warstwę deseru - wtedy będzie bardziej płaski, ale równie dobry. Deser jest skandalicznie pyszny. Obłędnie pyszny.