Słodki o wyjątkowym smaku, pięknie pachnący latem. Syrop z kwiatów czarnego bzu. Pierwszy raz w tym roku piłam i robiłam – i jestem jego smakiem i zapachem zachwycona. Na pewno będę robić go jeszcze nie raz, i na stałe zagości w mojej kuchni.
Poza fantastycznym smakiem, kwiaty czarnego bzu mają wiele właściwości zdrowotnych. Działają przeciwwirusowo, oczyszczająco, wzmacniają odporność, przyspieszają przemianę materii. W stanach chorobowych działa napotnie i wykrztuśnie. Łagodzą bóle głowy. Mają również działanie moczopędne. Warto przygotować sobie zapas na zimę i w razie choroby wspomóc leczenie tym słodkim, pysznym syropem. Warto też pić go regularnie i przeciwdziałać chorobom, podnosząc odporność, zwłaszcza jeśli łatwo łapią nas infekcje. Syrop na pewno posmakuje także dzieciom.
Kwiaty obrywamy w słoneczny dzień, najlepiej rano, w miejscach oddalonych od dróg.
Składniki na syrop:
1duży garnek świeżych kwiatów czarnego bzu (1 reklamówka kwiatów)
3 duże obrane ze skórki cytryny, pokrojone w grube plastry
2,5 litra wody
1,5 kg cukru
Kwiaty odcinamy od zielonych łodyg, lekko otrzepujemy i usuwamy ewentualnych żywych mieszkańców;) Umieszczamy je w dużym garnku i lekko ugniatamy. Do osobnego garnka wlewamy wodę, dodajemy cukier i mieszając podgrzewamy, dopóki cukier się nie rozpuści. Gorącym syropem zalewamy kwiaty czarnego bzu, dodajemy plastry cytryny, mieszamy, przykrywamy i odstawiamy do ostygnięcia. Gdy syrop przestygnie wstawiamy go na mniej więcej 24 godziny do lodówki.
Po 24 godzinach syrop przecedzamy przez sitko wyłożone dodatkowo gazą, odciskamy kwiaty. Przecedzony syrop i zagotowujemy. Gorący przelewamy do czystych, wyparzonych słoików. Zakręcamy słoiki i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 130 stopni na 15 minut, celem pasteryzacji.
Pijemy rozcieńczony w wodą lub herbatą.
Na Zdowie!