Kilka dni temu dostałam maila od mojej przyjaciółki z Londynu, która napisała, strasznie z siebie dumna, że przekonała się w końcu, żeby wejść do kuchni (po coś innego niż butelkę wina), i zdecydowała się upiec.. babeczki! „W końcu tak ładnie wyglądają i są takie pyszne!” Poprosiła mnie o polecenie mojego ulubionego przepisu, a kiedy to zrobiłam, po kolejnych 30 minutach dostałam kolejnego maila: „chyba żartujesz, myśląc że mi się uda, i że nie ma pojęcia o co w tych wszystkich przepisach chodzi” :) No tak, modelki nie mają zbyt wiele wspólnego z kratka do studzenia ciasta, więc specjalnie dla mojej przyjaciólki, oraz wszystkich innych początkujących osób, postanowiłam przygotować bardzo szczegółowy opis jak przygotować babeczki, krok po proku. Mam nadzieję, że wszystkie wskazówki okażą się użyteczne i przydatne.
Celowo nie podaję gotowego przepisu, bo każdy z nich się różni, ale kilka podstawowych zasad:)
Potrzebny sprzęt.
Blachy do muffinek.
Aby upiec muffinki potrzebujemy specjalnych blach z wglębieniami. Do dyspozycji mamy blachy metalowe (które ja osobiście preferuję) oraz silikonowe, o mniejszych i większych otworach. Pamiętajmy, że w przypadku tych większych, musimy pamiętać, że babeczki będą piekły się nieco dłużej.
silikonowe i teflonowe blachy do muffinek
Papilotki
Papilotki to nic innego, niż papierowe osłonki na babeczki. Wkładamy je do blaszek, a do nich nalewamy ciasto. Na rynku mamy do wyboru setki wzorów i kolorów. Chociaż moje ulubione to zawsze będą te klasyczne, białe :) Warto zwrócić uwagę by papilotki pasowały rozmiarem do naszej blaszki.
kolorowe papilotki
Pieczemy!
W przepisach bardzo często pojawia się informacja o przesianiu mąki z proszkiem dopieczenia.
Oznacza to, że mąkę i proszek mieszamy razem i przesiewamy przez sitko, i dopiero wtedy dodajemy do reszty ciasta, najczęściej w kilku częściach.
przesiewanie mąki z proszkiem do pieczenia
Mokre składniki mieszamy najczęściej w osobnej misce:
Ciasto przekładamy do papilotek na wysokość ok 3/4. Konsystencja ciasta może różnić się w zależności od przepisu. Od ciasta bardzo gęstego (jak na zdjęciu), które będzie bardziej kruche, do ciasta konsystencji gęstej śmietany.
Podczas wyrastania babeczki będą rosły, pękały, opadały znowu rosły.. ;) w zależności od przepisu będzie to wyglądało różnie - i nie ma zasady, W przypadku ciast z dużą ilością czekolady mogą mieć konsystencję ciasteczek bownies -czyli będą niewyrośniętę i zbite - trochę jak zakalec. I bardzo, bardzo czekoladowe!
Test patyczka to jedna z metod sprawdzenia, czy ciasto (nie tylko babeczki) jest już gotowe. W środek ciasta wkładamy drewniany patyczek (np. wykałaczkę), a gdy go wyjmiemy i nie jest oklejony ciastem - to oznacza, że ciasto jest już gotowe.
test patyczka
Po wyjęciu babeczek z piekarnika, aby ostygły, przekładamy je na kratkę.
Jeżeli babeczki wymagają posmarowania - nawilżenia (np. babeczki tiramisu), to też najlepiej zrobić na kratce.
babeczki na kratce
Na koniec obowiązkowo babeczki dekorujemy;)
***