Minął niewiele ponad miesiąc od wakacji a ja zupełnie zatraciłam się w pędzie wielkomiejskiego życia, pełnego obowiązków, pracy zawodowej, drobnych przyjemności, niestety w formie limitowanej. A przecież dopiero co spędzaliśmy cudowne wakacje na Suwalszczyźnie, gdzie życie toczyło się wolno, ale nie leniwie. Pogoda może nie była idealna, ale wypoczynek i okoliczności przyrody już tak.
Wielu myli Suwalszczyznę z Mazurami a czasem z Podlasiem a to zupełnie inny region o swoim własnym, niepowtarzalnym charakterze. O tym charakterze decyduje wspaniała przyroda, z Suwalskim Parkiem Krajobrazowym, Wigierskim Parkiem Narodowym, pofałdowanym terenem pokrytym łąkami, polami i lasami i wieloma jeziorami. To sprawia, że malowniczość widoków sama w sobie jest miodem na skołatane miejskim życiem serce.
Malutki domek, taki szyty na miarę dwóch osób i ani jednej więcej, kilometr od drogi, otoczony z jednej strony lasem a z drugiej rzeczką Marychą i kolejnym lasem to miejsce wymarzone dla mnie. I ja je nie tylko wymarzyłam ale i wynalazłam dla nas.
Leniwie zjadane lokalne produkty, kupowane od rolników, z malutkich wytwórni, kilometry przejechane na rowerach i cudowny czterołapy towarzysz z przypadku stanowiły o wyjątkowości wakacji.
Szkoda tracić energię na pisanie. Zarzucę Was zdjęciami i ewentualnymi komentarzami do nich. Kiedy je obejrzycie zrozumiecie dlaczego tak bardzo zachwycam się tym regionem.
Baltazar, cudowna psina, która uczyła nas opieki nad psiakami, dwa tygodnie to mało, ale mamy nadzieję, że dziś Baltazar ma swój cudowny dom
Slow food regionu to produkty od lokalnych gospodarzy, do tego jeszcze mleko prosto od krowy, masło robione w warunkach domowych
Suwalszczyzna to kraina bocianów, tych jest wszędzie pełno, aż miło na nie patrzeć
Krasnogruda Miłosza
Spływy kajakowe to kolejna atrakcja regionu. Najważniejszą rzeką (poza Marychą oczywiście ;) )jest Czarna Hańcza
Może ktoś wybierze się na narty na Suwalszczyznę? Wyciągi są, trasy narciarskie również
To jeszcze nie koniec, spam zdjęciowy jeszcze nastąpi :)