z krem z tofu-daktyli-masła orzechowego-pomarańczy trochę powalczyłam z kremem, bo wyszedł trochę za rzadki, bo jasne, że coś zmienić trzeba było.. to nie byłabym ja, ale jakoś wyszło :D
uwielbiam ten czas kiedy wszystko już zrobię w kuchni, kiedy mam chwilę wolnego, kiedy mogę usiąść i cieszyć się chwilą, by za chwilę znów wrócić do tego całego świątecznego zamieszania :)
ciasta w piekarniku, ale i tak uciekam, przy okazji pewnie też znikam, bo .. no bo święta ;)
aa, wam kochani życzę cudownych świąt, spokojnych, spędzonych z najbliższymi, w te kilka dni warto zapomnieć o wszelkich sporach i problemach, a w zamian mieć ogromnego banana na twarzy, pomimo, że w tym roku bardziej wiosna niż zima za oknem, choć trochę poczujcie ten klimat świąteczny, no i oczywiście wielu pyszności na stole.. i 5 razy większego żołądka! :D :) i pamiętajcie w święta bilans robi się ujemny :D