Kokosowa nocna kasza kuskus*, z malinami *z mleczkiem kokosowym
Szybko, prosto i w sam raz na wczesny poranek ^^
Weekend bardzo udany, jak to moja rodzina (która i tak bardzo spokojna o dziwo była, może dlatego, że dużo osób nie było) najdłużej została, ej... czemu jest już widno i sprzątają stoły, ja tu już na poprawiny czekam. Z drugiej strony najwcześniej się też na poprawinach zjawiła, bo jak to spać? Między tym, niektórzy jeszcze wolą na plaże pojechać i trochę się ochłodzić. Bo można, bo kto zabroni. Wróciłam cała, z uśmiechem i sękaczem pod ręką, którego mimo wszytko i tak nie mam jeszcze dość, bo tamtejszy to ten najlepszy, nie jakiś tam sklepowy. Wyśpię się chyba po śmierci, ale nie przeszkadza mi to. (no, albo jutro, bo wolne przez 2 dni < 3 )