... to hasło było jednym z pierwszych, które pojawiły się w mojej wyszukiwarce, gdy próbowałam znaleźć inspirację do tytułu najnowszego wpisu. I o ile
Michael Jackson już przy pierwszym zdjęciu (dzięki charakterystycznej militarnej marynarce i białej koszuli) wydaje się pewnie zrozumiały, o tyle
kawa może budzić pewne wątpliwości, więc czuję się w obowiązku z wszystkiego wytłumaczyć :-)
Jeśli by wziąć pod uwagę mój
poprzedni kolorowy wpis, można wysnuć całkiem trafny wniosek, że lubię, gdy w moim wyglądzie jest czasem coś zabawnego i nieoczywistego. Mniej-więcej od zeszłego roku w swoich codziennych stylówkach regularnie popełniam stylowe "wtrącenia" w postaci kolorowej biżuterii lub...
skarpetek w rozmaite wzorki. Kiedy więc kilka tygodni temu dowiedziałam się o marce
Banana Socks, nie potrafiłam przejść obok jej cudownej kolorowej oferty obojętnie.
Kolorowe skarpetki Banana Socks to przeurocze i dowcipne urozmaicenie każdej stylizacji. Mają bardzo
elastyczną rozmiarówkę i są
uniseksowe, więc wpadną w oko zarówno płci pięknej, jak i piękniejszej, co czyni je wręcz idealnym pomysłem na prezent :-) A jeśli nie jesteście pewni, jaki wzorek przypadłby do gustu obdarowywanemu, ultrawygodną opcją są oferowane przez markę
karty podarunkowe.
A, no i najważniejsze - sprawdziłam, Michael Jackson nie pijał kawy (ale jestem pewna, że na widok tych uroczych skarpetek bez wahania zmieniłby zdanie :-)). Wolał za to podobno herbatę z miodem i cytryną... Nie brzmi tak ekscytująco jak hektolitry energetyków (ostatnio odkryłam te bez cukru!) i kawy, które ubrana dumnie w swoje nowe skarpetki wypiję podczas najbliższej sesji :)
Wearing:
Banana Socks "Kawka" socks //
Reserved jacket //
Cropp shirt //
// Zara jeans // CCC sneakers // Stradivarius jewelry
PS. Coś dziwnego wydarzyło się z kolorami zdjęć, próbowałam je skorygować na tyle ile potrafiłam, wybaczcie!