Ciasteczka Monte Carlo odkryłam oglądając jeden z odcinków australijskiej edycji programu Master Chef. Okazały się być prawdziwym rarytasem! Składają się z pysznych, lekko chrupiących maślano-kokosowych ciasteczek, (które same w sobie są już obłędnie smaczne) i nadzienia z dżemu malinowego (własnej roboty) i waniliowej bitej śmietany. Naprawdę dawno nie jadłam czegoś tak dobrego! Nazwa ciasteczek nawiązuje do czerwonobiałej flagi Monako, jednak ja zrobiłam patriotyczne białoczerwone:)
Ciasteczka:- 125g miękkiego masła
- 1/3 szklanki cukru brązowego + 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 1/3 szklanki wiórek kokosowych
- 1 jajko
- 1 i 1/4 szklanki maki pszennej tortowej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Miksujemy masło z cukrem, następnie z jajkiem.
Dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i wiórki kokosowe i dalej miksujemy.
Z ciasta formujemy małe kulki, które układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, lekko spłaszczamy je widelcem.
Pieczemy partiami w piecu rozgrzanym do 180 stopni (góra do) ok 10-12 minut
ostudzamy.
Dżem malinowy:
- 200g malin
- 3 łyżki cukru
- 1 łyżeczka maki ziemniaczanej
Maliny z cukrem rozsma
żamy w garnuszku, pod koniec dodając mąkę ziemniaczaną.
Bita śmietana:
- 200 ml schłodzonej śmietanki 30%
- ziarenka z laski wanilii lub łyżka cukru waniliowego
- 2 łyżki cukru pudru (lub wedle uznania)
Ubijamy śmietanę, pod koniec dodając cukru.
Ciasteczka studzimy, jedno ciasteczko smarujemy dżemem, drugie
śmietanką i składamy.