
Jeden z lepszych ,,ciast keksowych” jakie jadłam. Ciasto ładnie rośnie, bakalie dość równomiernie się rozmieściły po całości i nie opadły. Jeśli miałabym się czegoś przyczepić, to tylko tego, że ciasto było dość suche, brakowało mi ,,wilgotności”. Wszystko to rzecz gustu, serdecznie polecam, przepis zaczerpnęłam z blogu Dorota smakuje.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.
Składniki:
- 400g bakalii np. skórka pomarańczowa, rodzynki, suszona żurawina, orzechy, kandyzowany melon czy papaja, ziarno słonecznika, daktyle
- 1/2 kg mąki
- 1 szklanka oleju rzepakowego
- 1 szklanka cukru
- 4 jaja
- aromat śmietankowy
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- ¼ szklanka mleka krowiego lub roślinnego
Wykonanie:
Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywna pianę – dodajemy cukier i ubijamy aż piana zacznie błyszczeć, dodajemy żółtka i jeszcze chwile ubijamy.
Do puszystych jajek przesiewamy mąkę i proszek do pieczenia, dodajemy olej, mleko, aromat i wszystko delikatnie mieszamy łopatką do ciasta.
Bakalie oprószamy łyżką mąki, mieszamy by lekko się w niej obtoczyły i wrzucamy do ciasta, delikatnie i krótko mieszamy i wlewamy ciasto do blaszki keksówki (30x10cm) wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy ok 45-55min w 180st grzanie góra dół, bez termoobiegu do tzw suchego patyczka.
Studzimy i lukrujemy.
Jeśli nasączamy kek alkoholem – robimy to po wystudzeniu a przed lukrowaniem.
Smacznego :)

