Śledzie rzadko goszczą na naszym stole. Ale ponieważ mamy okres Świąteczny, postanowiłam je przyrządzić.
Nie wiem, dlaczego akurat tak się nazywają, ale pod taką nazwą funkcjonują w książce, z której korzystałam i pod taką nazwą je tutaj umieszczam.
Przepis pochodzi z książki "Potrawy wigilijne i świąteczne"
- 3 płaty śledzi matiasów
- 1 jabłko
- 1 mała cebula
- kilka gałązek natki pietruszki
- 1 mały jogurt naturalny
- 3 łyżki majonezu
- czarny mielony pieprz do smaku
Filety wymoczyć 15 minut, odcedzić, pokroić w nieduże kawałki. Jabłko obrać, pokroić w kawałeczki. Cebulę pokroić w kosteczkę. Pietruszkę posiekać.
Wymieszać wszystkie składniki, przyprawić pieprzem.
Przykryć szczelnie i wstawić na 24 godziny do lodówki.
Podawać z pieczywem.