Witajcie poświątecznie kochani!
Pewnie macie dość jedzenia, co? Ja staram się nie przejadać w święta, ale i tak zawsze kilka dni po biesiadowaniu staram się jeść mało, świeżo i lekko. Ciasta mogę znów nie oglądać tygodniami, mięsiwa idą w odstawkę.
W wersji oryginalnej konieczna jest limonka i kolendra. Ja wolę koperek albo szczypiorek, a limonkę zastępuję cytryną :)
Dodaję też kilka pomidorków koktajlowych, a świeżą paprykę chilli często zastępuję suszoną albo płatkami chilli. Taki freestyle luuuubię :))
SKŁADNIKI:
1 duże dojrzałe awokado
sok z połowy cytryny
mały pęczek koperku
1 szalotka
1 ząbek czosnku
1 suszona papryczka chilli
3-4 pomidorki koktajlowe
sól
pieprz
PRZYGOTOWANIE:
Awokado kroimy na pół, przekręcamy i mamy dwie połówki :) Wbijamy nóż energicznie, ale ostrożnie w pestkę i ją usuwamy przekręcając nóż. Awokado obieramy ze skórki i kroimy na mniejsze kawałki.
Są dwa sposoby na przygotowanie tej pasty: albo działamy widelcem albo blenderem ręcznym. Ja wybrałam blender, bo zależało mi na czasie, ale jeśli lubicie wyczuwać strukturę różnych produktów to wybierzcie widelec, którym najpierw rozdrabniacie awokado, a potem dodajecie kolejne składniki, pokrojone w drobną kosteczkę, wyciśnięte albo posiekane :)
Z blenderem jest o tyle łatwiej, że wystarczy wszystkie składniki zmiksować :) Ot i cała historyja :P
Na koniec spróbujcie, czy balans smaków jest odpowiedni, jeśli trzeba to dodajcie więcej soli czy pieprzu, albo wkropcie więcej soku z cytryny. Papryczkę wybierzcie raczej małą, pamiętajcie, że suszona jest ostrzejsza niż świeża, polecam więc usunąć większość pestek ;)
Gotowa pasta wygląda jakoś tak:
Guacamole jest cudowną mieszanką różnych smaków: kwaśnego, ostrego, słonego. Ma maślaną konsystencję, Nadaje się świetnie na przyjęcia, jako dodatek do nachosów, albo na żytni chlebek jako smarowidło. Polecam gorąco :) Smacznego!
A jakie są Wasze ulubione poświąteczne dania? :)