Od zawsze kanapki w moim wykonaniu nie były zwyczajne. Kiedy byłam w liceum uwielbiałam robić przeróżne kanapki z dodatkiem jajka w koszulce, był to wtedy dla mnie najlepszy i najszybszy posiłek, mimo iż umiałam gotować to stawiałam na prostotę by mieć więcej wolnego czasu dla siebie. Dziś doceniam chwile w kuchni, jednak nadal uwielbiam różne ciekawe kanapki, których przygotowanie nie zajmuje wiele czasu, natomiast w smaku są lepsze niż niejedno wykwintne danie. Wystarczy kilka odpowiednich trików by oczarować nimi całą rodzinę. Kanapki również świetnie nadają się na wynos, np. do pracy lub szkoły.
Składniki:
- 4 ciabatty (ja użyłam bezglutenowych)
- 4 łyżki majonezu
- garść jarmużu
- 4 plastry sera cheddar
- 4 plastry sera brie
- 4 plastry pomidora malinowego
- 4 plastry szynki parmeńskiej
- garść fasoli szparagowej zielonej
- sól
Bułkę podpiekam w piekarniku przez 4 minuty w temperaturze 200 stopni, następnie kroję każdą na pół i smaruję majonezem. Szynkę parmeńską smażę na suchej patelni po 3 minuty z każdej strony aż stanie się chrupiąca. Fasolkę pozbawiam końcówek i gotuję w osolonej wodzie przez 7-8 minut, odcedzam. Na posmarowaną majonezem część bułki układam jarmuż, plaster sera: brie lub cheddar w zależności od upodobań. Następnie kładę chipsa z szynki, plaster pomidora i fasolkę szparagową. Przykrywam drugą połową bułki i mocno przyciskam.
Smacznego, Klaudia.