Znam sposób na przepyszny barszcz bez brudzenia sobie rąk buraczkami, które niestety farbują. Ja stosuję suszone buraczki, które do barszczu nadają się idealnie. Taki barszcz można spotkać u mnie na wigilijnym stole. Spójrzcie sami jakie to proste.
Potrzebujemy:
- 2 opakowania suszonych buraczków, u mnie Amkez
- 3 marchewki
- 1 pietruszka
- 1/2 pora
- 2 ząbki czosnku
- 3 łyżki soku z cytryny lub octu jabłkowego
- 1 łyżeczka cukru
- garść suszonych grzybów
- 1 liść laurowy
- 2 kulki ziela angielskiego
- sól, pieprz
- suszony lubczyk
W garnku nastawiamy świeże warzywa (marchew, pietruszkę, por i lekko rozgnieciony czosnek, grzyby, ziele angielskie oraz liść laurowy. Wlewamy około 2 litry wody i gotujemy warzywa do miękkości.
Do warzyw dorzucamy suszone buraczki. W razie czego można dolać nieco wody. Nie może być też jej za dużo, bo barszcz musi mieć pełny smak, musi być wyrazisty, a nie zbyt rozwodniony.
Kiedy buraczki zaczynają nam mięknąć, aby zachować piękny kolor dodajemy sok z cytryny lub ocet. Doprawiamy do smaku i gotujemy jeszcze 15 minut.
Gotowy odcedzamy pozostawiając sam płyn. Ja taki lubię najbardziej. Do tego pyszne uszka i wigilia jest już wasza! :)