Mały Monsieur jest od kilku dni z nami i już zdążył przewrócić nasze życie do góry nogami. Na początku nie mogliśmy się na niego napatrzeć. Był taki malutki i delikatny. Każda zmiana pieluchy czy przebieranie wzbudzała niesamowite emocje i lekki strach, by go nie uszkodzić…Najgorsze były kąpiele! Pierwszą obserwowałam z boku, a położna uczyła Monsieur […]
Kliknij tutaj aby przeczytać cały wpis Mały Monsieur – 3200 g szczęścia