które przychodzą zawsze w nieodpowiednim momencie.
Motywacja spada, odechciewa się wszystkiego, pojawiają się myśli czy to wszystko ma sens?
Jeszcze do tego, jak z każdym dniem dawałeś z siebie wszystko, przychodzi poniedziałek (tak, wiem że dzisiaj jest wtorek) stajesz na wagę a ona ledwo drga (w sumie lepiej że nie urosła).
Jeszcze nie miałam takiej sytuacji (albo nie pamiętam) żebym po ważeniu rozpłakałam się.
Beczałam jak małe dziecko które nie dostało cukierka, a przecież było grzeczne.
Cała motywacja opadła, cały dzień szukałam wymówek żeby dać sobie spokój z tym całym zamieszaniem. Bo i tak się nie uda, nie warto, nie uda się.
Wtedy przypomniałam sobie ten obrazek.
Położyłam córkę spać, ubrałam dresy i zrobiłam swoje.
W pewnych momentach ze łzami w oczach, ale nie odpuściłam ani na chwilę, każda kropla potu zaczęła poprawiać mój nastrój, zaczęła powracać wiara, że się uda.
Ale do konkretów, tak wygląda to tabelkowo:
|
| 22.06.15 | 20.07.15 | 27.07.2015 |
| waga szyja klatka p. ramię P. talia przedramię P. pas udo P. kolano P. łydka P. | 132,7 39 144 39,5 128,5 29 142,5 74 44,5 46 | 130,4 38 136 39,5 122,5 29 137 71,5 40,5 46 | 130 37,5 136 38,5 121,5 29 132 70,5 40 44 |
Od ostatnich pomiarów minus 11 cm, ogólnie minus 37cm.
Każdy spadek to ciężka praca, i litry potu- wiem o tym i doceniam…
Ale…
Wchodzę na jakiekolwiek forum, a tam „przy takiej otyłości waga spada szybko”- kierowane do dziewczyny ważącej około 100 kg!
Sick!!!
Normalnie przekręca mi wtedy wnętrzności!
Bo nikt nie pyta jaką ma historię!
Może była wcześniej na jakiejś głupiej diecie 1000 kcal która rozregulowała jej metabolizm
(tak jak ja), a teraz walczy żeby jeść normalnie z podziałem na BTW?
Dlatego skasowałam wszystkie konta na wszelkich forach odchudzających!
Nie ma mnie już na nich, bo wsparcia nie dają.
Schudłaś jesteś MISTRZEM- nieważne czy się głodziłaś (i zaraz wszystko wróci) czy podeszłaś do tego jako zmiany całego swojego życia spożywczego.
Wszystko jest nie ważne.
Mnie to nie motywuje, wręcz demotywuje.
Marudzę?
Zapewne, ale czasami brakuje tej dłoni która podniesie gdy upadam.
I w taki właśnie sposób to odreagowuje.
Odmeldowuje się
XOXO