Końcówka lipca i początek sierpnia dobrze wpłynęły na smak i kolor pomidorów w ogródku Mamy Kulki. Z tego powodu z domu wróciłam z dwoma pojemnikami wypchanymi po brzegi czerwonymi kulkami. Pomidorożerca ze mnie dziwny bo lubię je tylko po obróbce termicznej dlatego postanowiłam zrobić drugi raz w życiu sos ze świeżych pomidorów a nie tych z puszki. Powiem szczerze- wyszło pyyysznie!
Czego potrzebujemy?
-10 niedużych pomidorów
-makaronowe rurki
-pół cebuli czerwonej
-2 duże ząbki czosnku(jeśli lubicie czosnek 3 ząbki to minimum)
-garść czarnych oliwek
-bazylia
-oregano
-sól
-łyżeczki serka naturalnego(opcjonalnie)
-żółtego sera(opcjonalnie)
Zaczynamy od sparzenia skórki pomidorów by łatwiej nam się je obierało. Cebulę i czosnek kroimy w małą kostkę. Na rozgrzaną patelnię z oliwą wrzucamy cebulkę, następnie oliwki a kiedy cebula się zeszkli dodajemy czosnek by delikatnie się podgrzał ale nie spalił. Obrane ze skórki i pokrojone w kostkę pomidory wrzucamy do garnka dodając resztę składników i przyprawy. Gotujemy przez 15-20 minut mieszając i pilnując żeby nic nam się nie przypaliło. Gotujemy makaron, dorzucamy do rondelka z sosem. Jeśli lubimy sos bardziej kremowy możemy dodać łyżeczkę serka naturalnego.
Makaron z sosem przekładamy na talerz, posypujemy go serem i dodajemy resztę oliwek. Pychota!