Śliwki i gruszki mają teraz prawdziwe wzięcie. W końcu są na tyle dojrzałe, że można się nimi zajadać do woli! Nie zapominajmy jednak o dyni, która także ma teraz swój czas :)Ja spróbowałam połączyć to wszystko i przygotować ciasto. I choć jestem zwolenniczką dodawania oleju do ciast ucieranych, a nie masła, bo wydają mi się bardziej puszyste, wilgotne i po prostu smaczniejsze, tym razem tego nie zrobiłam. Przygotowanie jest banalne (w porównaniu do ciasta nad którym właśnie siedzę!), a składniki podstawowe, a już na pewno łatwo dostępne. W sam raz na jesiennie popołudnia, które nieśmiało pukają do naszych domów...
Składniki na formę o śr 23cm
3 jajka
1 kostka masła 82%
¾ szklanki cukru
200g puree z dyni
1 cukier waniliowy
300g mąki tortowej
1¼ łyżeczki proszku do pieczenia
¾ łyżeczki sody oczyszczonej
2-3 gruszki
Kilka śliwek
Cukier puder
Sposób przygotowania:
Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i sodą. Masło miksujemy kilka minut z cukrami, a następnie wbijamy po jednym jajku. Dodajemy puree z dyni, mieszamy. Na końcu dodajemy przesiane składniki i delikatnie łyżką mieszamy tylko do ich połączenia. Wylewamy na blaszkę, układamy pokrojone w plastry i pozbawione środków połówki gruszek oraz śliwki- skórką do dołu. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180⁰C na jedną godzinę. Przestudzone posypujemy cukrem pudrem.
*Im dłużej ciasto mieszamy, tym będzie twardsze.
* Masło możemy śmiało zamienić na olej- ciasto będzie jeszcze bardziej puszyste i wilgotne.