Dzieje się!
Krótko po powrocie do pracy z urlopu wychowawczego już miałam okazje wyjechać w delegację.
Na jeden dzień przeniosłam się do innego świata.
Wyruszyłam skoro świt by móc zobaczyć święto tego wspaniałego warzywa.
Oprócz doznań wizualnych miałam też okazję być jurorem w konkursie na najsmaczniejszą dynię.
Poniżej kilka migawek z Festiwalu i Ogrodu samego w sobie.
Warto było pędzić pendolino, zobaczyć dynię ważącą 640 kg, spróbować wszystkich potraw i wracać ponad 5 godzin busem!!!
 |
| jedna z trzech dyń olbrzymich startujących w konkursie na największą dynię |
 |
| dynie startujące w konkursie na najdziwniejszą dynię |
 |
| ważenie ślicznych maleństw... |
 |
| konkurs na dyniowe naczynie |
Około godziny 13ej dnia 11 października 2015 roku przystąpiłam wraz z trójka ekspertów do degustacji potraw w ramach konkursu na "Najsmaczniejszą dynię". Razem z Agnieszką Hajburą-Michałowicz – konsultantką kulinarną, Barbarą Jakimowicz-Klein – dziennikarką „Smaków” i „Kuchni Wrocławia” oraz Martyną Bartoszewicz z "Co do gara" wybrałyśmy co następuje:
 |
| Miejsce I w konkursie na najsmaczniejsza dynię czyli Lody dyniowe z sosem śliwkowo-dyniowym |
 |
| Miejsce II czyli dżem prozdrowotny dyniowo-sosnowy |
 |
| Miejsce III czyli Ciasto dyniowo-czekoladowe |
 |
| wielkie zaskoczenie czyli pyszny sernik dyniowy z sera koziego z obłędnym musem... |
I kilka foto spojrzeń na Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego.
Nigdy w nim wcześniej nie byłam i zrobił na mnie ogromne wrażenie!
Tak duży i zadbany ogród w centrum miasta...
 |
| obłędna Gunnera manicata |
 |
| stara Robinia |
 |
| urzekła mnie ta kompozycja kolorystyczna... |
 |
| relacje kończy dyniowy smok :) |
Ciekawą relacje znajdziecie również w serwisie "
CO DO GARA".