Fantastyczne ciasteczka, które robi się ekspresowo i równie ekspresowo zjada :)
Składają się tylko z 3 składników: słonecznika, jajek i cukru, są bez mąki, bez spulchniaczy, chrupiące z zewnątrz, a mięciutkie w środku i tak fantastycznie smakują i pachną prażonym słonecznikiem!
Robiłam je z migdałów, jednak nie bardzo mi 'podchodziły', ale te... nie, no ta wersja jest po prostu genialna!
* słonecznik- 250 g (+ do posypania)
* jajka- 2 szt. (1 żółtko i 1 całe)
* cukier puder trzcinowy- 90 g
Piekarnik nagrzać na 180 stopni.Słonecznik zmielić na mąkę (niekoniecznie dokładnie- ja wolę delikatne drobinki słonecznika) i połączyć z cukrem oraz jajkiem i żółtkiem (nie wyrzucać białka).Łyżką nabierać masę, następnie formować w kulkę wielkości orzecha włoskiego, delikatnie spłaszczyć (grubość około 1,5 cm) i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.Wierzch posmarować białkiem, posypać ziarnami słonecznika.Piec przez 12-15 minut.
Smacznego! :)