Do misy (u mnie misa miksera) wlać zakwas, mleko i wodę - wymieszać. Dodać obie mąki i wyrobić ciasto. Dać chwilkę odpocząć ciastu około 10 min, następnie dodać sól i jeszcze raz wyrobić ciasto.
Ciasto w misce przykryć lnianym ręcznikiem i zostawić do wyrośnięcia na trzy godziny, w międzyczasie dwa razy je składając lub mieszając - co godzinę.
Następnie ciasto włożyć do formy - przełożyłam do żaroodpornej keksówki wysmarowanej olejem i wysypanej mąką, zostawić do podwojenia objętości w temperaturze pokojowej lub w lodówce (garował w lodówce przez całą noc).
Piekarnik rozgrzać do temperatury 200oC z opcją góra-dół i wstawić formę z chlebem (bezpośrednio przed pieczeniem można chleb naciąć - pęknięcia będą wtedy kontrolowane), piec 60 min. Przed wstawieniem chleba można boki piekarnika spryskać wodą, lub na dno piekarnika wrzucić kilka kostek lodu - chleb będzie się piekł w towarzystwie pary wodnej, a skórka będzie chrupiąca. Na ostatnie 10 min można chleb wyjąć z formy i dopiekać już bez formy. Upieczony chleb postukany od spodu wyda głuchy odgłos. Chleb wystudzić na kratce.