Aby delektować się takimi bułeczkami na sobotnie śniadanie należy nastawić je już dziś - w piątkowy wieczór lub wcześnie rano w sobotę. Ale komu by się chciało wstawać wcześnie w sobotę, gdy wcale nie trzeba, gdy w końcu można odespać wszystkie wczesne pobudki z tygodnia. Ja takie bułeczki zrobiłam tydzień temu, właśnie w sobotnie popołudnie i miałam bułeczki na kolację :-) Są łatwe w przygotowaniu, nie wymagają wcześniejszego nastawiania zakwasu i zawsze się udają.
Składniki (na 9-10 bułek):
- 200 g mąki pszennej białej
- 200 g mąki pszennej pełnoziarnistej,
- 8 g suchych droży,
- 400 ml letniej wody (2 szklanki),
- 2 łyżeczki soli.
Wykonanie:
Do dużej miski mąkę białą przesiać przez sito, następnie dodać mąkę pszenną pełnoziarnistą oraz 2 łyżeczki soli. Drożdże wsypać do wody i wymieszać. Do miski z mąkami wlać wodę z drożdżami i wymieszać na gładką masę. Masa nie powinna być ani gęsta, ani zbyt rzadka (wtedy dosypujemy mąki pszennej białej). Odstawiamy w ciepłe miejsce na około 2 godziny lub na całą noc. Gdy ciasto wyrośnie (podwoi swoją objętość) raz jeszcze zagniatamy ciasto, dodając mąkę, bo ciasto będzie się lepiło do rąk. Następnie formować bułeczki i układać na blasze od piekarnika wyłożoną papierem do pieczenia, posypanym mąką. Bułeczki odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Można je także wstawić do piekarnika nagrzanego do 50 stopni Celsjusza, aby podrosły. Następnie zwiększyć temperaturę do 200 stopni i piec 25 minut lub trochę dłużej, aż bułeczki będą rumiane. Smacznego.