Święta, święta i po świętach. Niestety nie poczułam za bardzo atmosfery. Nawał myśli, emocji i zajęć skutecznie odciągnął mnie od przeżywania Wielkiej Nocy i nawet nie udało mi się spędzić tego czasu w gronie rodzinnym. Trudno. Boże Narodzenie już niedługo. ;)
Dzisiejszy dzień także był owocny w wydarzenia, niekoniecznie te przyjemne.
Śniadanie jedzone w biegu, po wizycie u lekarza, z wizją 3 dni ciężkiej pracy nad sobą, chociaż smaczne, to jednak mało kreatywne.
Dlatego zaprezentuję Wam zamiast tego pastę kanapkową robioną jakiś czas temu.
Pasta twarogowa na słodko:
• 50g twarogu chudego
• 100g musu jabłkowo-morelowo-bananowego*
• łyżka świeżo zmielonego siemienia lnianego (sprawi, że pasta będzie gęsta)
• 1/2 łyżeczki cynamonu
• 10g nerkowców
Twaróg rozgniatamy dokładnie widelcem, dodajemy mus owocowy, zmielone siemię lniane, cynamon i część nerkowców i mieszamy wszystko łyżką (można też zblendować wszystko, oprócz nerkowców, i dodać orzechy na sam koniec). Wstawić wszystko do lodówki na min. 1h, a najlepiej na kilka godzin (np. na noc). Przed podaniem posypać resztą nerkowców i większą ilością cynamonu. Świetnie smakuje z pieczywem. :)
* owoce na mus pokroić i gotować w rondelku z niewielką ilością wody aż ssię całkiem rozparzą
Mam nadzieję, że jutro dam radę.