
Bakłażany a’la śledzie w occie to przepis, który przyszedł mi do głowy kilka lat temu, ale musiał długo dojrzewać w moim pokręconym umyśle, aby doczekać się realizacji. Oj długo… Z wegańskimi „śledziami” spotykałam się dotychczas w trzech odsłonach. Pierwszy sposób to kotlety sojowe w occie, które absolutnie nie przypadły mi do gustu. Drugie to boczniaki, które dość często przewijają mi w internecie, jako przykład bezrybnego-rybnego dania.U Wegan Nerd znajdziecie wersję z tofu w occie i myślę, że to też może być całkiem niezła alternatywa. Ja sama z morskimi smakami eksperymentowałam nieco na blogu i tak: pod starym adresem bloga znajdziecie przepis na selerybę, sushi po grecku, wigilijną zupę rybną mojej babci oraz na szwedzkie bułeczki z roślinnym kawiorem z Ikea. Pod nowym adresem znajdziecie przepis na „rybne” kotleciki inspirowane „Jerozolimą” oraz bliny gryczane z roślinnym kawiorem z tapioki. Trochę się tego zebrało….

Na południu Europy bakłażan w occie jest dość popularną przekąską, więc nie jestem prekursorką ani odkrywczynią nowego dania. Niemniej nie spotkałam nigdzie bakłażana przygotowanego na styl śledzia w occie. Na początek przetestowałam ten pomysł na moich rodzicach, którzy byli zachwyceni. Podobne odczucia mieli uczestnicy i uczestniczki moich warsztatów, więc nie pozostało mi nic innego, jak podzielić się tym przepisem tutaj. Nie będzie to jednak moje ostatnie zdanie , jeżeli chodzi o bezrybne dania na Wigilię. Bakłażan a’la śledź jest gotowy do spożycia po około 24 godzinach od spożycia. Najlepiej smakuje po kilku dniach, gdy przegryzie się z marynatą. Przechowujcie w lodówce do 4 tygodni.
Przed Świętami pokażę Wam, jak wykorzystać nasze „śledzie” do przygotowania innego smakowitego dania…



Składniki:
- 700 g bakłażana
- 3 cebule
- 0,5 litra wody
- 60 ml octu ( u mnie gruszkowy, ale możecie użyć jabłkowego)
- 2 czubate łyżki cukru
- 5 liści laurowych, u mnie świeże
- 5 ziaren ziela angielskiego
- 5 ziaren pieprzu
- 1/2 łyżeczki ziaren gorczycy
- 5 ziaren jałowca
- sól
Bakłażany pokrój wzdłuż na pół. Następnie pokrój na półkrążki o grubości ok. 1 cm. Przełóż do miski i obficie posypać solą.Wymieszaj i odstaw na około 0,5 h. Wypłucz w durszlaku z wydzielonego soku i soli. Piekarnik rozgrzej do 200 st. C. Blaszkę wyłóż papierem do pieczenia, posmaruj olejem, ułóż przepłukane pod wodą i osuszone na papierowym ręczniku bakłażany. Przypraw solą. Piecz przez 20 minut, aż się ładnie zarumienią. Ostudź. W miedzy czasie przygotuj wywar. W rondlu zagotuj wodę z cukrem, listkami laurowymi, zielem angielskim, pieprzem, gorczycą i jałowcem oraz szczyptą soli. Dodaj pokrojoną w piórka cebulę i gotuj około 1-2 minuty, aby cebula stała się miękka. Dodaje ocet i szybko schłodź zalewę wstawiając rondel do miski z zimną wodą. W słoiki na przemian układam bakłażany i cebulą. Na końcu dodaję zalewę.
Składniki na kaszubskie nadzienie:
- 6 cebul
- 4 łyżki cukru pudru trzcinowego
- 5 łyżek koncentratu pomidorowego
- szczypta lub dwie soli
- 2 łyżki soku z cytryny
- 1/2 płaskiej łyżeczki cynamonu
- 1 łyżeczka majeranku
- ½ łyżeczki pieprzu kolorowego w ziarnach
- 5 kulek ziela angielskiego
- 3 liście laurowe
- olej lniany do zalania.
Cebule obierz, zeszklij na oleju, dopraw solą. Musi być miękka, ale nie przypalona. Na koniec dodaj cynamon, majeranek, cukier, koncentrat i sok z cytryny.Wymieszaj i smaż jeszcze 2-3 minuty. W szklanym naczyniu ułóż warstwę bakłażanów, na to masę cebulową, ponownie bakłażan i następnie ponownie cebulę. Przekładając dodaj ziele i liście laurowe. Polej solidnie olejem lnianym. Włóż do lodówki na minimum godzinę, a najlepiej na całą noc. Podawaj na zimno.

