
Kilka dni temu moja czytelniczka zapytała jak zrobić ostatni hit wśród ciast „Leśny mech” w wersji wegańskiej więc postanowiłam sama zrobić test. W tym cieście krem jest biały, postanowiłam zrobić go na bazie ryżu, ale równie dobrze można kombinować z kaszą jaglaną, tofu naturalnym, czy też domowej produkcji serkiem typu ricotta.
Składniki (użyłam formy o średnicy 22 cm):
na ciasto:
250 g mąki pszennej
150 g maki krupczatki
250 ml oleju roslinnego
1 duży banan
80 g brązowego cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
opakowanie 400-450 g rozdrobnionego mrożonego szpinaku
Krem:
300 g białego ryżu
1 litr mleka roślinnego
80 g cukru białego
20 g cukru waniliowego
opcjonalnie do kremu:
50 g sojowego mleka w proszku
2 śmietan-fixy (to nic innego jak glukoza ze skrobią)
dodatkowo:
2 łyżki wiórków kokosowych
1 łyżka masła kokosowego
suszona aronia do dekoracji

Przygotowanie:
Zacznij od rozmrożenia szpinaku, po czym dobrze go odsącz na sicie. Ryż z dodatkiem cukru ugotuj na mleku. Mieszaj od czasu do czasu.

Zblenduj banana z olejem i cukrem.

Dodaj do powstałej masy szpinak i ponownie zblenduj.

Powstanie o taka właśnie zielona breja.

Dokładnie zmiksuj zieloną papkę z mąkami i proszkiem do pieczenia.

Przełóż ciasto do formy wyłożonej papierem do pieczenia na dnie, a boki formy posmaruj delikatnie olejem.

Piecz ciasto przez około 45 minut w temp. 180 c.

Zanim zaczniesz przekrawać ciasto obetnij jego brzegi (ja zrobiłam to dopiero później) i zetnij górę. Ciasto podziej na dwie- trzy części, w zależności od tego ile warstw chcesz zrobić. Ułatwiłam sobie pracę za pomocą talerza.

Okruchy ciasta rozdrobnij z dodatkiem masła kokosowego i wiórków.

Warstwy ciasta posmaruj kremem, górna warstwę również i posyp kruszonką z ciasta. Radzę obkleić okruchami również boki, w miejscach gdzie jest krem, to zapobiegnie jego wysychaniu na brzegach.

Smacznego!

Ps. Szpinak jest niewyczuwalny w cieście, a samo ciasto jest lekkie, krem ryżowy przypomina w smaku ciut mleko skondensowane, w połączeniu w teksturą ciasta robi wrażenie.


