Gdy tylko rozpoczął się sezon na jabłka hitem stała się szarlotka sypana, ja dopiero teraz postanowiłam sie z nią zmierzyć, i jak widać nawet nie bawiłam się w jej ozdabianie, krojenie, tylko wcinałam łyżką na śniadanie do porannej kawy. Co tu dużo mówić, jest pyszna i bajecznie prosta, a podstawą do tego aby się trzymała całości jest równomierne rozłożenie płatków masła kokosowego na samej górze, tak aby topiąc się pod wpływem ciepła scaliła wszystkie warstwy, no prościej się nie da, wymieszać wszystkie suche składniki i sypać na blachę suche-mokre- suche-mokre-suche- masło, ale po kolei:
Składniki (mała blaszka lub tortownica max 20 cm)
-130 g mąki kukurydzianej
-130 g mąki gryczanej
-100 g cukru brązowego cukru
-łyżka cynamonu
-pół łyżeczki mielonego kardamonu
*ja dałam całe opakowanie przyprawy do pierników, bo oczywiście akurat skończył mi się cynamon, a piekłam w nocy
-100 g zimnego masła kokosowego (można nawet wstawić na chwilę do zamrażalnika)
*płaska łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia, ale spokojnie można to pominąć, bo ciasto nie wyrasta 