
Mam ambitny cel, aby Miśka jadła wszystko to co my, więc planuję menu na cały tydzień łącznie z pełną listą zakupów. Uzgodniłyśmy z Miśką- wielką fanką makaronów, że we wtorki zawsze będzie makaron na obiad. Poza tym dwa dni w tygodniu, czyli w poniedziałki i w jeszcze jeden dzień w tygodniu będzie jakaś zupa. Wczorajsza, z kapusty jej smakowała, zobaczymy jak będzie dalej. Zrobiłam na obiad danie, którego przygotowanie zajmuje nie więcej niż 20 minut, ot tyle ile potrzeba czasu aby woda na makaron się zagotowała i sam makaron też (no dobra, idę na łatwiznę i dla przyśpieszenia zawsze gotuję wodę w czajniku).
ps. Miśka była obiadem zachwycona, a Gabi lubi wszystko 
Składniki na 4 duże porcje porcje:
opakowanie makaronu
200 g koncentratu pomidorowego
1 cebula
2-3 ząbki czosnku
łyżka suszonej bazylii
200 ml soku pomarańczowego lub 1 pomarańcza obrana i pokrojona w drobną kostkę
łyżeczka soli
2-3 łyżki oleju roślinnego

Przygotowanie:

Na rozgrzany olej wrzuć drobno posiekaną cebulę z czosnkiem. Podsmaż przez 3 minuty aż się zezłoci, dorzuć suszoną bazylię, wymieszaj i podsmaż przez kolejna minutę.

Dolej sok pomarańczowy,

przepłukaną i odsączoną fasolę, koncentrat pomidorowy. Wymieszaj i zagotuj.

Na samym końcu dodaj starty ser. Zdejmij z ognia. Dodaj sos do makaronu i dokładnie wymieszaj.

Tak, jak nigdy nie gotuję „w wodzie” ryżu tylko a’la risotto, tak samo makaron po ugotowaniu, przepłukaniu w ciepłej i zimniej wodzie dodatkowo przez 1-3 minut podsmażam na oliwie i dodaję szczyptę suszonego czosnku i soli, bo nigdy nie gotuję makaronu z dodatkiem soli. Chyba każdy ma jakieś swoje dziwactwa, co nie?

Smacznego!
