To lżejsza nieco "blondynka" od tych, które piekłam dotychczas. Nie jest przesadnie słodka, przyjemnie rozpływa się w ustach. Migdały chrupią, żurawina nadaje odrobinę kwaskowatości.
Kocham połączenie białej czekolady z sezonowymi owocami - malinami, jagodami czy wiśniami. Ale póki musimy na nie jeszcze poczekać (jak i na wiosnę - choć zdjęcia robiłam w wiosennym już prawie słońcu!), to może spróbujecie blondies z migdałami i żurawiną? Nada się też na wielkanocny stół.
Blondies z migdałami i żurawiną
Składniki:
- 200 g białej czekolady
- 90 g masła
- 2 duże jajka
- 70 g drobnego brązowego cukru
- 1 łyżka cukru z wanilią
- 130 g mąki
- 50 g płatków migdałów (lub migdałów grubo posiekanych)
- 50 g suszonej żurawiny
Masło rozpuścić w rondelku, zdjąć z ognia. Wrzucić połamaną na kostki czekoladę, mieszać, aż powstanie jednolita czekoladowa masa.
Jajka ubić z brązowym cukrem i cukrem z wanilią. Dodać mąkę, zmiksować, następnie wymieszać z lekko ciepłą czekoladą. Na końcu dodać żurawinę i migdały, wymieszać.
Ciasto rozprowadzić w małej blaszce o wymiarach ok. 22 x 28 cm wyłożonej pergaminem, wyrównać. Piec ok. 30 minut w temperaturze 180 stopni. Wyjąć, ostudzić.