za kwestią smakuspód:1 żółtko150 g mąkiszczypta soli2 łyżki cukru pudru2 łyżki zimnej wody100 g zimnego masłaMąkę wymieszać z cukrem i solą. Dodać posiekane masło, zagnieść, następnie dodać wodę i żółtko, zagnieść gładkie, nieklejące się masło. Schłodzić przez godzinę w lodówce. Następnie foremki wysmarować delikatnie masłem, wyłożyć je ciastem i piec do zrumienienia - w zależności od piekarnika między 15 a 25 minut.
masa cytrusowa:
100 g masła
125 ml wody
60 ml soku z pomarańczy
2 łyżki mąki ziemniaczanej
125 ml soku z cytryny (2 cytryny)
skórka otarta z dwóch cytryn (sparzonych wrzątkiem)
Wycisnąć sok z cytryny i pomarańczy, przecedzić przez sitko. W rondelku z grubym dnem zagotować sok, wodę, skórkę z cytryny, mąkę ziemniaczaną i cukier. Masę zestawić z ognia i dodać pokrojone na małe kawałki masło. Mieszać bezustannie do połączenia wszystkich składników i zgęstnienia. Masę wyłożyć na kruche ciasto - można podawać od razu.
To chyba mój ulubiony przepis spośród tych, które tak bezpośrednio kojarzą mi się z latem. Mało tu jednak wspomnień toskańsko-lazurowooceanicznych, bo mi akurat przywodzą na myśl jedne z pierwszych letnich miesięcy spędzanych w dużym mieście, zapach rozgrzanego asfaltu i ulice zalane gęstym, popołudniowym słońcem, w którym każdy poruszał się po wyjściu z pracy jakby trochę wolniej. Zima ma swoje plusy - jednak letnia golden hour, gdy temperatura jest już mniej dokuczliwa, ale po wyjściu z budynku człowieka nadal otula przyjazne ciepło, jest bezkonkurencyjna.