Akurat w przypadku tych ciastek rozmaryn dodałam w formie gałązek ułożonych na owocach, ale zalecałabym poobrywanie igiełek i dorzucenie ich do owoców pod koniec karmelizowania. Dzięki temu cały syrop nabierze równomiernego, delikatnego posmaku ziół, przełamującego słodycz owoców. Warto też wybrać nieco twardsze morele - na pewno nie sprawdzą się tutaj owoce mocno dojrzałe lub wręcz przejrzałe, bo na patelni zamienią się w dżem. Nie jest to z pewnością żadna przeszkoda, ale mi zależało na tym, by owoce zachowały formę plastrów :)
Ciastka francuskie z ricottą, karmelizowanymi morelami i rozmarynem
2 łyżki miodu
5 twardych moreli
Arkusz ciasta francuskiego
Mała gałązka świeżego rozmarynu
3 łyżki cukru kryształu + 5 łyżek wody
ok. 100 g serka ricotta (lub tzw. serka typu włoskiego)
Na patelni podgrzewać cukier i wodę do momentu rozpuszczenia cukru. Następnie dodać miód i podgrzewać do całkowitego połączenia składników, aż masa zacznie delikatnie bąbelkować. W międzyczasie przygotować owoce: morele umyć, pozbawić pestek i pokroić na grubsze plasterki. Owoce wrzucić na patelnię i dusić przez ok. 3 minuty na wolnym ogniu, potem doprowadzić masę do intensywnego wrzenia i na dużym ogniu zredukować syrop aż zgęstnieje (po prostu - woda ma odparować na tyle, żeby syrop nie wylewał się z ciastek). Pod koniec dodać igiełki rozmarynu oderwane z jednej gałązki, wymieszać i podgrzewać jeszcze przez około pół minuty. Odstawić, by nieco ostygły.
Przygotować blaszkę, wykładając ją papierem do pieczenia. Arkusz ciasta rozwinąć, pokroić w dowolne kształty. Na spód wykładać ricottę na wierzch owoce, przykryć drugą częścią ciasta.
Ciastka przełożyć na blaszkę, posmarować wierzch rozkłóconym jajkiem. Wstawić na 15 minut do piekarnika nastawionego na temperaturę 200 stopni.