Lody bananowe z pomarańczą. Podane z orzechami włoskimi, daktylami oraz sosem karobowym*.
* sos karobowy = karob + dżem figowy(u mnie słodzony, więc w roli "słodzika") + odrobina wody
~*~
Ostatnio prawie codziennie żrę lody, bananowe. Jak dla mnie nie jest za zimno, ale za ciepło na lody też nie jest. Dłonie marzną podczas jedzenia, ale to chyba jedyny minus ;)
Sobota czeka mnie pełna pracy, lekcji i nauki. Jednak znając mnie, eh, hmm... minie bez spojrzenia w książki xD Ja już tak mam, że kiedy mam za dużo rzeczy na głowie, to nie biorę się za nic... :/
Słońce za oknem dodatkowo nie motywuje do nauki. Zobaczę co dzisiejsza sobota ze sobą przyniesie ;)
Nagle zachciało mi się jechać nad nasze, polskie morze... tak jakoś.. ;)
Dziękuję bardzo za wczorajsze komentarze, jesteście kochani!! :*
Miłego dzionka ziomki! :D I tym, którzy na spotkanie do Wawy, udanej zabawy!!