W taką pogodę jak dzisiaj coś słodkiego do kawy, to wręcz konieczność. Dobrze się złożyło, że powstał przepis na chlebek bananowo-daktylowy, bo bez wyrzutów sumienia, będę mogła zjeść kilka kawałków.
Bardzo lubię chlebki bananowe i piekę je dosyć często, a jeśli jakimś cudem zostanie nam kawałek na drugi dzień, świetnie smakuje podgrzany w tosterze z odrobiną masła. To ciasto jest dosyć kruche i delikatne, z lekką nutą kokosu, smakuje wybornie.
Tak się złożyło, że miałam do wykorzystania daktyle i eksperymentuję też z mąką kokosową, stad to ciekawe połączenie.
składniki:
- 3 dojrzałe banany
- 200g daktyli bez pestek
- 3 jajka
- 80g oleju rzepakowego lub kokosowego
- 3 łyżki miodu
- 200g mąki kokosowej (można dać też pszenną)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 250ml mleka (jeśli pieczecie z mąką pszenną wystarczy 100ml mleka)
wykonanie:
Banany razem z daktylami umieścić w naczyniu blendera i zmiksować je na gładką masę. Następnie do tej masy dodać jajka, olej, miód i mleko, wszystko razem zmiksować.
W drugim naczyniu wymieszać mąkę z proszkiem i sodą. Połączyć składniki z obu naczyń i przez chwilę miksować.
Dużą keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.
Przelać masę i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180'C, piec przez około 60-70 minut, do tzw. suchego patyczka.
Smacznego!!