Moja droga Martynko !
Chciałabym udzielić Ci kilku rad...Po pierwsze, nie przejmuj się innymi ! Ubieraj się jak chcesz, postępuj tak, jak uważasz i nie myśl ciągle o opinii otoczenia. Nie bój się wyrazić swojego zdania i postawić na swoim. Nie rezygnuj z czegoś, co sprawia, że jesteś szczęśliwa, bo ludzie tego nie akceptują. Pamiętaj, że twoje samopoczucie jest najważniejsze, a nie zdanie koleżanek.
Po drugie, nie wahaj się z założeniem bloga, bo będzie to twoja wielka pasja i sprawi, że będziesz robić to, co kochasz.
Po trzecie, wygląd nie jest najważniejszy! Przestać myśleć o odchudzaniu i ciesz się życiem ! Nie wpędzaj się w to bagno, ta choroba na prawdę niszczy.
Po czwarte, nie szukaj na siłę przyjaciół. Z czasem znajdziesz osoby, które będą Ci bliskie. Nie przejmuj się też, gdy nie potrafisz komuś pomóc czy uszczęśliwić. Na siłę tego nie uczynisz, a tylko będziesz się zbędnie denerwować.
Po piąte, szkoła nie jest najważniejsza. Wyluzuj trochę z ocenami i znajdź czas dla siebie. Określ swój cel i pamiętaj, że nie musisz być najlepsza we wszystkim.
Po szóste, nie porównuj się do innych, Jesteś piękna i jedyna w swoim rodzaju.
Po siódme, bądź sobą ! Ludzie polubią i zaakceptują Cię taką, jaką jesteś. Nie udawaj kogoś innego, aby wpasować się w otoczenie.
Po ósme, masz cudownych rodziców i nie zapominaj o tym! To, że czasem się kłócicie to nie znaczy, że Cię nie kochają. Zawsze możesz im zaufać i zawsze będą Ci pomagać i wspierać Twoje działania.
Po dziewiąte, nie bój się próbować nowych rzeczy. Przełam się do wyjazdu do Niemiec, nie rezygnuj z okazji w życiu, bo później będziesz tego bardzo żałować.
I ostatnia rada, to UŚMIECHAJ SIĘ I BĄDŹ POZYTYWNYM CZŁOWIEKIEM !! Przestań ciągle się dołować i przejmować głupotami. Poczujesz się dużo lepiej i w końcu zacznie
sz czerpać garściami radość z życia.
Twoja starsza Ty.
Pisząc ten list zdałam sobie sprawę, że zrobiłam w swoim życiu ogromny krok na przód. Zmieniłam się i swoje życie o 360*. Zaczęłam cieszyć się życiem i mieć dystans do niektórych spraw. Udało mi się też wygrać z moją przeciwniczką, która męczyła mnie przez 2 lata i zabrała wiele pięknych chwil. Może wy też spróbujecie napisać do siebie kilka rad ? To daje naprawdę dużo do myślenia i człowiek widzi, jak bardzo się zmienił. Jak bardzo był kiedyś inny i ile udało mu się osiągnąć.
A jako, że święta tuż tuż chcę pokazać wam przepyszną owsiankę. Jeśli lubicie makówki, to na pewno wam zasmakuje. Ja nie wyobrażam sobie bez nich świąt i stworzenie takiej miseczki to być strzał w dziesiątkę. Prawie idealnie oddaje smak makówek.
MAKOWA OWSIANKA Z BAKALIAMI
Składniki : ( proporcje dopasujcie do siebie )
- 40 g płatków owsianych
- 10 g płatków jaglanych
- 150 ml mleka i 100 ml wody
- 10 g maku
- kilka pokrojonych daktyli, rodzynek i pokruszone orzechy laskowe
Wykonanie :
Do garnka wrzucam płatki, mak i połowę przygotowanych suszonych owoców. Zalewam mlekiem, wodą i gotuję do uzyskania odpowiedniej konsystencji i zmięknięcia owoców. Gotową masę przekładam do miseczki i posypuję pozostałymi bakaliami.
Możecie tu użyć dowolnych suszonych owoców. Ja dodałam te, które wykorzystuję do zrobienia świątecznych makówek.
Smacznego i miłego dnia
Emka <3