Od kiedy mamy w domu wyciskarkę do soków, zużywamy przemysłowe ilości pomarańczy. Żal mi było wyrzucać tyle pachnących skórek. No wiecie, jestem dzieckiem epoki, w której pomarańcze były towarem luksusowym :-) Z części robiłam skórkę pomarańczową w syropie, ale materiału i tak pozostawało sporo. Zaczęłam więc skórki suszyć, a gdy wyschły na wiór mielić z goździkami, dodawać do tego cynamon, imbir, gałkę i tak uzyskałam naturalną przyprawę korzenną, znakomitą do kawy i do wypieków. Dodaję ją do ciastek korzennych, do pierniczków. Przechowuję w zakręconych słoiczkach.
Jeśli zmienicie proporcje, na pewno przyprawie to nie zaszkodzi.Chuda Składniki:- kilka wyschniętych na wiór skórek z pomarańczy
- łyżka goździków w całości
- dwie łyżki cynamonu mielonego
- dwie łyżki imbiru mielonego
- kopiata łyżeczka gałki muszkatołowej mielonej
- łyżka cukru z wanilią (niekoniecznie)
Sposób przygotowania:Pomarańcze dokładnie szoruję, a potem wyparzam we wrzątku w całości, zanim je obiorę. Ze skórek zeskrobuję albedo, czyli białą podściółkę. Suszę po kilka sztuk w zawiniętych papierowych torebkach na kaloryferze, od czasu do czasu nimi potrząsając. Przy okazji mamy aromaterapię, bo w domu ładnie pachnie. Można przyspieszyć proces susząc skórkę w piekarniku (ja wkładałam do wyłączonego piekarnika, jeszcze nagrzanego po upieczeniu ciastek).
Kiedy skórki są wyschnięte na wiór i łatwo się łamią, mielę je ze wszystkimi dodatkami.
Można także zmielić samą skórkę i dodawać ją do ciast, ciastek, kawy czy grzańca.