Jakiś czas temu podałam swój sposób,
na soczystego, delikatnego kotleta z piersi kurczaka,
bez panierki oczywiście.
Dziś chcę przedstawić jedną z wersji,
jak ten prosty kotlet upiększyć, aby nie tylko wyglądał,
ale co ważniejsze i smakował.
Sposobów jest wiele, dziś jeden z nich.
smażymy kotlety z tego przepisu --->
KLIK
2 plastry ananasa z puszki
suszona żurawina
2 łyżki tartego żółtego sera
pieprz cayenne
.
Żurawinę płuczemy pod bieżącą, gorącą wodą.
Gdy kotlety smażymy już z drugiej strony,
na tą rumianą kładziemy plaster ananasa, w dziurkę nakładamy żurawiny.
Całość oprószamy cayenne, ilość zależy od własnych upodobań,
ja dałam dość sporo, aby złamać słodycz ananasa i
podkreślić smak kwaśnej żurawiny.
Całość lekko posypujemy ( a jak ktoś woli, całkiem solidnie)
startym serem, przykrywamy pokrywką i dosmażamy kotlet i czekamy,
aż się wierzch zagrzeje.
U mnie ten ser był bardziej po to aby skleić żurawinę z ananasem,
a nie dla smaku, ale z większą ilością sera smakuje też dobrze
Dodatki można zmieniać, nakładać, wzbogacać
czym tylko chcemy lub co lubimy.
Jedno co nas ogranicza to nasza wyobraźnia.
Ten kotlet jest dowodem na to, że pierś kurczaka nie jest nudna,
a kotlet bez panierki też może znakomicie smakować.