Na początku chciałam podziękować tym Wszystkim,
którzy zauważyli moją nieobecność i dopytywali co się ze mną dzieje?
A mnie zwyczajnie rozłożyła grypa i miałam kilka dni wyciętych z życiorysu.
Na szczęście już jest lepiej, zostało się tylko uporać z kaszlem i
wrócić do pełni sił, a to trochę potrwa.
Jeszcze raz bardzo dziękuję. :)
Temat Wielkanocy jest coraz bardziej na czasie.
A więc i propozycje kulinarne powinny być tematycznie powiązane.
Faszerowane jajka są o tej porze roku bardzo popularne i lubiane.
Faszeruje się różnymi masami z szeroką gamą dodatków.
6 jajek ugotowanych na twardo
opakowanie kiełków rzodkiewki
6 rzodkiewek
2 - 3 łyżki gęstego jogurtu
łyżeczka suszonego czosnku
0,5 łyżeczki czarnego pieprzu
łyżka skórki otartej z cytryny
Ugotowane jajka obieramy i przekrawamy wzdłuż na równe połówki.
Żółtka wykładamy do miski i rozgniatamy widelcem .
Pistacje obieramy z łupin i drobno kroimy nożem,
połowę orzechów dodajemy do żółtek,
a drugą zostawiamy do dekoracji.
Rzodkiewki kroimy w drobną kostkę, 3/4 kiełków też lekko szatkujemy
aby nam się lepiej połączyły z masą.
Wszystko mieszamy z żółtkami, na koniec dodajemy skórkę, czosnek, jogurt
oraz pieprz i dokładnie mieszamy.
Taką masą napełniamy połówki jajek, każdą posypujemy posiekanymi pistacjami.
Układamy na dekoracji z kiełków i to wszystko.
Jak widać w składzie nie ma soli, świadomie ją pominęłam ponieważ pistacje bez soli
Helio są tak charakterystyczne w smaku, że szkoda go zabijać solą.
Do tego pikantne kiełki, cytryna , czarny pieprz i tworzą naprawdę ciekawe
i oryginalne połączenie. Dowodzi też, że wcale nie potrzebujemy
wymyślnych składników aby nasze wielkanocne przekąski
były smaczne, inne i wzbudzały zainteresowanie.
A przy tym nie kipiały od nadmiaru kalorii.