Jeszcze nie skończył się sezon truskawkowy,
a już można na całego cieszyć się z jagód, jagódek i jagodzianek.
Na hasło ....jagodzianki, myślimy o delikatnych,
puszystych bułeczkach z jagodowym nadzieniem, ale to tyle zachodu.
Ja postanowiłam obejść to wszystko, poszłam na skróty
i to mocno na skróty.
0,5 l jagód
łyżka mąki ziemniaczanej
łyżka cukru
4 tortille
200 mil śmietany kremówki
łyżka cukru waniliowego
owoce do dekoracji
Jagody mieszamy z mąką i cukrem, tego cukru
można dać więcej lub mniej, jak kto lubi.
Dokładnie mieszamy, aby każda jagoda była obtoczona
Bierzemy tortillę, delikatnie załamujemy dwie przeciwległe strony,
składamy do środka i zamykamy krawędzią, która jest
Wtedy powstaje nam taka kieszonka, troszkę przypominająca kopertę.
Napełniamy ją 1/4 jagód, zamykamy ostatnią krawędź .
Układamy na zimnej, suchej patelni.
Przykrywamy pokrywką i bardzo delikatnie podgrzewamy.
Gdy się lekko zrumieni obracamy na drugą stronę i dalej podgrzewamy.
Tą czynność powtarzamy dwukrotnie, aby się dobrze przepiekło.
Jagody puszczą sok, mąka lekko go zwiąże , a do tego
potrzebna jest temperatura.
Śmietanę ubijamy z cukrem i dekorujemy lekko przestudzone
jagodzianki.
Są chrupiące, delikatne i mega jagodowe.
Świetnie nadają się na szybki deser, drugie dnie lub poczęstunek
dla gości, Wszyscy zachęcają do tortilli wytrawnej,
a dlaczego nie zrobić ich na słodko? Skoro są,