Dawno nie zaglądałam na bloga z różnych przyczyn, ale uzbierało się klika wpisów do wrzucenia. Na początek "brudny deser", czyli domowy budyń czekoladowy, ze specyficznymi dodatkami ;)Przepis na domowy budyń waniliowy podawałam
tutaj. Wersję kakaową robi się bardzo podobnie, wystarczy dodać dwie łyżki gorzkiego kakao.
Budyń czekoladowy:
2 szklanki mleka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki cukru
ew. 1 łyżeczka cukru waniliowego
1 żółtko
2 łyżki gorzkiego kakao
0,5 łyżeczki masła (niekoniecznie)
Odlać pół szklanki mleka i dobrze wymieszać z żółtkiem,mąką ziemniaczaną i kakao, aby nie było grudek. Pozostałe mleko zagotować z cukrem i masłem, ale nie doprowadzić do wrzenia. Do gotującego mleka dolać pozostałe i gotować na wolnym ogniu cały czas mieszając, aż zgęstnieje i zacznie "bąbelkować".
Propozycja podania pt. "brudny deser"
ok 90g ciastek typu oreo (użyłam Neo z Lidla)
kilka sztuk żelek dżdżownic
Ciastka pozbawić masy, i zmiksować na piasek.
Do pucharków nakładać trochę budyniu, przysypać warstwą pokruszonych ciastek, znowu budyń, kolejna warstwa ciastkowej ziemi i na wierzchu ułożyć żelkowe dżdżownice, częściowo zanurzając je w budyniu.
Proporcje na 3 -4 niewielkie porcje.
SMACZNEGO!