Dziś mój blog kończy 2 lata :) Nie sądziłam, że tak mnie wciągnie blogowanie, wymyślanie nowych ciast i dań, bo jak pewnie zauważyliście zaczęły się pojawiać sprawdzone przepisy nie tylko na słodkości. W głowie ciągle mam 101 pomysłów, tylko doba ciut za krótka by je wszystkie zamieścić ;)Z okazji dzisiejszego święta zapraszam Was na tort, ale inny niż wszystkie - Marcinek, to specjał z okolic Hajnówki, kruche blaty i masa śmietanowa. Wykonanie jest dość czasochłonne ale naprawdę warto spróbować choć raz :) Wybaczcie, że nie wygląda idealnie, ale przeżył podróż w upale z przed kilku dni i odrobinę pociekł tu i ówdzie :/
Ciasto:- 500g mąki pszennej
125g margaryny lub masła
1/2 szklanki śmietany 18%
50g cukru pudru
2 łyżki cukru z wanilią
1 jajko
1 żółtko
1/2 łyżeczki (3g) sody oczyszczonej
Śmietanę mieszamy z sodą. Masło ucieramy przy pomocy miksera z cukrem na puszystą masę. Następnie dodajemy jajko, a po nim żółtko. Na koniec wlewamy śmietanę z sodą, wsypujemy mąkę i tutaj dalej ja już wyrabiałam ręcznie aż do uzyskania gładkiego, nieco elastycznego ciasta. Podzieliłam je na 15 równych części, które następnie rozwałkowywałam na okręgi o średnicy 22 cm i piekłam na złoty kolor w 180 st. C.
Masa śmietankowa:- 450ml śmietanki 30%
- 400ml śmietany 18%
- 50g cukru pudru
- 1-2 łyżki domowego cukru z wanilią
- 2- 3 łyżki soku z cytryny
Schłodzone śmietany i cukier ubijamy do uzyskania gęstego kremu, a następnie doprawiamy do smaku sokiem z cytryny. Ostudzony blat układamy na paterze lub talerzu i smarujemy ok 2 łyżkami kremu. Czynność powtarzamy do momentu aż zużyjemy wszystkie blaty. Ciasto chłodzimy w lodówce najlepiej całą noc. Ja swoje udekorowałam galaretką i kolorową posypką, czego niestety z powodu podróży w upale nie widać :( .