Crumble to "danie", do którego przymierzałam się od dawna, by zrobić i spróbować. W tradycyjnej wersji to nic innego jak owoce zapieczone pod kruszonką, której głównymi składnikami są mąka, tłuszcz i cukier. Ja postanowiłam przygotować zdrowszą alternatywę, tak by móc je zjeść bez wyrzutów sumienia np na śniadanie lub jako dietetyczny deser. I udało się wybornie, dlatego dziele się z Wami efektem moich eksperymentów.

Przepis przygotowałam w ramach Lubelskiego Kociołka, w którym główną rolę grają tym razem właśnie porzeczki. Dla niewtajemniczonych dodam, że Kociołek to wspólna akcja lubelskich blogerów kulinarnych podczas, której wzajemnie promujemy swoje blogi, publikując w umówionym dniu przepisy wykorzystaniem tego samego składnika. Razem ze mną udział w akcji biorą:
Edyta,
Dorota,
Ania,
Małgosia i
Julianna - zobaczcie jakie przysmaki z porzeczek wyczarowały :)
Składniki:- ok 1 szklanka porzeczek (użyłam mieszanki białych, czerwonych i czarnych)
- 2 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
- 2 łyżki płatków owsianych (lub żytnich)
- 1 łyżka otrębów (u mnie orkiszowe)
- 1 łyżka nasion słonecznika
- 1 łyżka wiórek kokosowych
- 1 łyżeczka miodu
- pół łyżeczki masła
Umyte i przebrane porzeczki wysypujemy do
foremki ceramicznej, ja je dodatkowo posypałam odrobiną cynamonu. Pozostałe składniki mieszamy ze sobą i wykładamy na owoce. Pieczemy na złoty kolor, ok 20 minut w 200 st. C.